Dla pracodawcy jest więc to najbardziej korzystne, bo młodzi ludzie mają dużo energii i zapału do pracy, ponadto chcą zarobić jak najwięcej, a więc i długo oraz efektywnie pracują. Dobrym rozwiązaniem jest też premiowanie pracowników za dobre wyniki pracy. Umowa o pracę to umowa, którą pracodawcy najmniej chętnie podpisują ze swoimi pracownikami. Jest przy tym dużo papierkowej roboty, do tego jeszcze wzrastają koszty. W każdej umowie o pracę zawarty jest dokładnie opisany rodzaj pracy (tak, aby pracownik wiedział, jakie ma oczekiwania jego pracodawca względem niego), miejsce gdzie będzie ją wykonywał, dokładne wynagrodzenie za pracę, wymiar czasu pracy (tu są opisane wymagania pracodawcy jeśli chodzi o dyspozycyjność pracownika) oraz termin rozpoczęcia pracy.
Umowa zlecenie zaś to zupełnie coś innego. Jest to umowa podpisywana na określony okres i jest to umowa o wykonanie jakiegoś zlecenia. Nie jest ważny efekt końcowy wykonania zlecenia.
Zaś umowa o dzieło jest bardzo podobna do umowy zlecenie, z tym że ważny jest efekt końcowy.
Pracodawcy najczęściej więc szukają studentów, których zatrudniają właśnie na dwie ostatnie umowy (jedną lub drugą) i dzięki temu zaoszczędzają pieniądze. Studentów bowiem nie trzeba ubezpieczać. Nie potrzebują oni także płatnych urlopów i tym podobnych rzeczy. Zależy im po prostu na tym, aby jak najwięcej zarobić. Zwykle mają oni stawki godzinowe (czasem nawet zadziwiająca małe- 5zł za godzinę ciężkiej fizycznej pracy) i starają się przepracować jak najwięcej.